Aktualne oprocentowanie 5 lokat terminowych, z uwzględnieniem limitów kwotowych, warunków i gwarancji. Najwyższą stawkę bez warunków oferuje Raiffeisen (5,6%), najwyższy limit kwotowy — Santander (400 000 zł). VeloLokata dla aktywnych daje do 6%, ale wymaga spełnienia warunków aktywności. Dane aktualizowane na bieżąco.
Lokata terminowa to najprostszy i najbezpieczniejszy sposób na pomnożenie oszczędności — wpłacasz określoną kwotę na ustalony czas, a bank gwarantuje z góry znane oprocentowanie. W przeciwieństwie do konta oszczędnościowego stawka jest stała przez cały okres, ale środki są „zamrożone": wcześniejsze zerwanie oznacza utratę odsetek. Poniżej wyjaśniamy, na co zwracać uwagę przy wyborze.
Oprocentowanie to pierwsza rzecz, na którą patrzymy — ale nie jedyna. Najwyższą stawkę w naszym rankingu ma Raiffeisen (5,6%) i VeloBank dla aktywnych (do 6%), jednak ta druga jest warunkowa. Limit kwotowy decyduje, ile realnie ulokujesz na promocyjnej stawce: Inbank i VeloLokata dla aktywnych mają tylko 50 tys. zł, podczas gdy Santander aż 400 tys. zł. Warunki dodatkowe — wymóg konta osobistego, nowych środków czy aktywności — potrafią mocno zmienić opłacalność.
To kluczowe rozróżnienie. Lokaty bez wymogu konta osobistego (Inbank, Santander, VeloBank na nowe środki) zakładasz od razu, bez otwierania rachunku — wygodne, jeśli nie chcesz dodatkowych zobowiązań. Lokaty wymagające konta (Raiffeisen, VeloLokata dla aktywnych) dają czasem wyższą stawkę, ale wiążą się z założeniem i utrzymaniem rachunku. Dla „łowców lokat" najwygodniejsze są oferty bez konta.
Wiele promocyjnych lokat dotyczy tylko nowych środków — nadwyżki ponad saldo, które miałeś w danym banku na wyznaczony dzień. Jeśli wpłacasz świeży kapitał spoza banku, warunek spełniasz automatycznie. Osobna pułapka to warunki aktywności: VeloLokata dla aktywnych obiecuje 6%, ale jeden miesiąc bez wpływu 2000 zł obniża stawkę do 2% za cały okres. Zawsze czytaj, co trzeba robić przez cały czas trwania lokaty.
Wszystkie lokaty w rankingu są objęte gwarancją depozytów do 100 000 EUR — ta sama kwota ochrony w całej UE. Różni się instytucja: Santander i VeloBank chroni polski BFG, Inbank estoński, a Raiffeisen austriacki fundusz. Formalnie ochrona jest równorzędna; przy zagranicznym banku wypłatę realizuje fundusz kraju macierzystego. Warto też pamiętać o podatku: przy Raiffeisen (austriacki bank) trzeba złożyć formularz IS-QU1, by płacić polskie 19% zamiast austriackich 25%.
To pytanie wraca przy niemal każdej ofercie, bo banki wyceniają różne okresy niekonsekwentnie. Obecnie krótsze lokaty bywają wyżej oprocentowane niż dłuższe — Raiffeisen daje 5,6% na trzy miesiące i 4,7% na sześć. To odwrotność intuicji i efekt tego, że banki promocyjnie walczą o nowe środki na krótkich terminach.
Lokata 3-miesięczna ma sens, gdy chcesz zachować elastyczność albo spodziewasz się, że za kwartał pojawią się lepsze oferty. Wadą jest konieczność pilnowania terminu zapadalności i szukania nowej promocji co trzy miesiące.
Lokata 6-miesięczna daje spokój na dłużej i zabezpiecza stawkę, jeśli stopy procentowe mają spadać. Przy obecnym układzie ofert zapłacisz za ten spokój różnicą w oprocentowaniu — około 0,9 punktu procentowego.
Przy 50 000 zł różnica między 5,6% na trzy miesiące a 4,7% na sześć wynosi około 110 zł brutto w skali półrocza. Niewiele — ale jeśli po trzech miesiącach nie znajdziesz równie dobrej oferty i pieniądze poleżą na nieoprocentowanym koncie, krótsza lokata wyjdzie gorzej.
Większość banków wymaga założenia rachunku osobistego, zanim pozwoli otworzyć lokatę. To bariera dla osób, które nie chcą mnożyć kont ani przenosić wypłaty.
W naszym zestawieniu bez konta osobistego działa Inbank (4,50% na trzy miesiące) — wystarczy weryfikacja tożsamości i przelew z dowolnego rachunku. Podobnie lokata Santander na nowe środki nie wymaga przenoszenia codziennej bankowości.
Lokaty Raiffeisen Digital wymagają konta osobistego w tym banku, ale samo konto jest darmowe i zakładane zdalnie przez aplikację, więc bariera jest raczej formalna niż kosztowa. W przypadku lokaty walutowej EUR potrzebujesz dodatkowo darmowego rachunku walutowego.
Warto pamiętać, że wymóg konta nie zawsze jest wadą — banki często rezerwują najwyższe stawki właśnie dla klientów, którzy przenoszą do nich część bankowości.
Lokata walutowa to przede wszystkim narzędzie dywersyfikacji, nie maksymalizacji zysku. Stawki w euro są wyraźnie niższe niż w złotówkach — obecnie do 2,8% (36 mies.) wobec 5,6% na lokacie PLN.
Ma sens w dwóch sytuacjach. Po pierwsze, gdy już masz euro — bo zarabiasz w tej walucie, prowadzisz rozliczenia z zagranicznymi klientami albo planujesz wydatki w strefie euro. Wtedy lokata pozwala zarobić na środkach, które i tak leżałyby bezczynnie, bez podwójnego przewalutowania. Po drugie, gdy świadomie rozkładasz ryzyko walutowe i chcesz trzymać część majątku poza złotówką.
Jeśli natomiast myślisz w złotówkach i nie masz konkretnego powodu, by wchodzić w euro, lokata PLN da wyraźnie wyższy zysk bez ryzyka kursowego. Przy przeliczaniu środków na złotówki dochodzi bowiem wpływ kursu EUR/PLN i spread przy dwukrotnej wymianie, który potrafi zjeść całe odsetki.
Szczegóły w recenzji lokaty walutowej EUR Raiffeisen. Jeśli szukasz rachunku do bieżącej obsługi waluty, a nie zamrażania środków — sprawdź ranking kont walutowych.
Najczęstsze pytania o oszczędzanie. Jeśli nie znajdziesz odpowiedzi — napisz do nas.